Klakier

  • Strona główna
  • ZACZNIJ TUTAJ
  • SKLEP
  • WSPÓŁPRACA

sierpnia 19, 2026

CYFROWE NARZĘDZIA W PRACY PEDAGOGA SPECJALNEGO


Technologia coraz częściej pojawia się w edukacji. Dla jednych jest ogromnym ułatwieniem, dla innych kolejnym narzędziem, którego trzeba się nauczyć.

W mojej pracy jako pedagoga specjalnego cyfrowe narzędzia są przede wszystkim wsparciem w przygotowywaniu materiałów, urozmaicaniu zajęć i dostosowywaniu aktywności do potrzeb oraz możliwości uczniów.

Technologia jest dla mnie jedynie jednym z wielu dostępnych narzędzi -obok kart pracy, pomocy dydaktycznych, gier, książek czy aktywności ruchowych.

Najważniejsze jest to, jak i po co jej używamy.

Wśród narzędzi, które szczególnie lubię i wykorzystuję w swojej pracy, znajdują się: Canva, Kahoot, Wordwall, Gynzy oraz Blooket.
 

CANVA -KIEDY POTRZEBUJĘ STWORZYĆ MATERIAŁ OD PODSTAW


Canva to jedno z narzędzi, po które sięgam najczęściej.

Pozwala tworzyć między innymi:
  •   prezentacje,
  • karty pracy,
  • plansze edukacyjne,
  •  materiały obrazkowe,
  •  infografiki,
  • dyplomy i materiały motywacyjne,
  • materiały do druku.
Dużą zaletą są gotowe szablony, dzięki którym nie trzeba zaczynać wszystkiego od pustej strony. Można je swobodnie dostosowywać pod swoje pomysły. 

KAHOOT -NAUKA W FORMIE QUIZU


Kahoot! pozwala tworzyć interaktywne quizy i gry edukacyjne.

Możemy wykorzystać go między innymi do:
  •   powtórzenia materiału,
  • sprawdzenia wiedzy,
  •  utrwalania pojęć,
  • rozpoczęcia zajęć,
  • podsumowania lekcji.
Quiz może być również ciekawą formą szybkiego sprawdzenia, co uczniowie już wiedzą, a co wymaga jeszcze utrwalenia.

W pracy z uczniami wymagającymi większego wsparcia warto oczywiście odpowiednio dostosować liczbę pytań, czas na odpowiedź i poziom trudności.
 

WORDWALL -KIEDY JEDNO ZADANIE CHCĘ WYKORZYSTAĆ NA KILKA SPOSOBÓW


Wordwall bardzo lubię za różnorodność dostępnych aktywności.

Możemy tworzyć między innymi:
  •   dopasowywanie,
  • quizy,
  • sortowanie,
  •  wykreślanki,
  • koło fortuny,
  •  labirynty,
  • gry pamięciowe.
Jedną z jego największych zalet jest możliwość wykorzystania tego samego materiału w różnych formach.

Przykładowo -przygotowujemy zestaw słów i obrazków, a następnie możemy wykorzystać go do dopasowywania, sortowania czy quizu.

GYNZY -GOTOWE MATERIAŁY I INTERAKTYWNE LEKCJE


Gynzy to platforma oferująca gotowe materiały i interaktywne aktywności edukacyjne.

Może być szczególnie pomocna wtedy, kiedy nie mamy czasu przygotować wszystkiego samodzielnie.

Znajdziemy tam różnego rodzaju ćwiczenia, gry i aktywności, które można wykorzystać podczas zajęć, a część z nich również dostosować do swoich potrzeb.

BLOOKET -QUIZ, ALE TROCHĘ INACZEJ


Blooket łączy pytania quizowe z różnymi trybami gry.

Uczniowie odpowiadają na pytania, a następnie biorą udział w wybranej rozgrywce.

Może to być ciekawy sposób na powtarzanie i utrwalanie materiału, szczególnie dla uczniów, którzy lubią element rywalizacji. 


TECHNOLOGIA JAKO SPRZYMIERZENIEC

Dobrze wykorzystane narzędzia cyfrowe mogą naprawdę ułatwić pracę pedagoga specjalnego.

Pomagają szybciej przygotowywać materiały, urozmaicać zajęcia, wprowadzać element zabawy, monitorować postępy i -co dla mnie szczególnie ważne - tworzyć aktywności, które można modyfikować zgodnie z potrzebami konkretnego ucznia.

Nie chodzi więc o to, aby technologia pojawiała się wszędzie.

Chodzi o to, aby pojawiała się tam, gdzie rzeczywiście ma sens. 

💬 A Ty? Z jakich cyfrowych narzędzi korzystasz w swojej pracy? Masz aplikację, bez której nie wyobrażasz sobie przygotowywania zajęć?


Facebook I Instagram
PRZECZYTAJ WIĘCEJ»
0
Starsze posty

sierpnia 19, 2026

ZABAWY NA ŚWIEŻYM POWIETRZU STYMULUJĄCE DOTYK DZIECKA




Dotyk to jeden z najważniejszych zmysłów. Towarzyszy nam od pierwszych chwil życia i pozostaje ważnym sposobem poznawania świata przez całe życie. To właśnie dzięki niemu możemy doświadczać różnorodnych faktur, temperatury, nacisku czy bólu.

Co ważne, dotyk może być również formą komunikacji. Przytulenie, pogłaskanie, podanie ręki czy delikatny dotyk mogą przekazywać emocje i informacje, zwłaszcza wtedy, gdy komunikacja słowna jest utrudniona lub niemożliwa.

Za odbieranie bodźców dotykowych odpowiada przede wszystkim skóra -największy narząd ludzkiego ciała. Dlatego, jeśli chcemy wspierać rozwój zmysłu dotyku u dziecka, warto pamiętać, że nie musi się to ograniczać wyłącznie do dłoni i palców.

Całe ciało może stać się narzędziem poznawania świata!

A świetną okazją do takich doświadczeń jest zabawa na świeżym powietrzu.

Jak wspierać zmysł dotyku podczas zabawy na dworze?

  • Robienie wianków i bukietów
Zbieranie kwiatów, traw czy liści to nie tylko świetna zabawa, ale również okazja do poznawania ich różnorodności. Dziecko może porównywać, które rośliny są delikatne, szorstkie, miękkie, suche czy wilgotne.
  •   Kuferek skarbów
Zaproponuj dziecku zebranie kilku „skarbów” natury -liści, kamieni, patyczków, szyszek czy kawałków kory. Następnie wspólnie je porównujcie.

Możecie zadawać pytania:

Co jest gładkie?
Co jest szorstkie?
Co jest miękkie?
Co jest twarde?
Co jest ciężkie, a co lekkie?
Który przedmiot najbardziej różni się od pozostałych?


Możecie również spróbować rozpoznawać niektóre przedmioty wyłącznie za pomocą dotyku, bez patrzenia.

  •   Turlanie się po różnych powierzchniach
Trawa, piasek, koc piknikowy czy miękka ziemia dostarczają zupełnie innych wrażeń. Oczywiście wybierając miejsce, należy zadbać o bezpieczeństwo i upewnić się, że podłoże jest wolne od ostrych przedmiotów, kamieni czy innych zagrożeń.
  • Piaskownica i „gotowanie” z błota
Błoto, piasek, woda, trawa, liście i patyki -dla dziecka mogą stać się składnikami wyjątkowej „zupy” albo „ciasta”. Ugniatanie, przesypywanie, mieszanie, przelewanie czy formowanie dostarcza wielu różnorodnych doświadczeń sensorycznych.
  •  Pomoc w ogrodzie
Sadzenie roślin, przesypywanie ziemi, wyrywanie chwastów, podlewanie czy zbieranie warzyw to naturalne okazje do kontaktu z różnymi strukturami. Ziemia jest wilgotna i sypka, kora szorstka, liście mogą być gładkie lub chropowate, a owoce i warzywa mają różną twardość i powierzchnię.
  •   Spacer boso
Jeśli warunki na to pozwalają, można zaproponować dziecku krótki spacer boso po bezpiecznych, zróżnicowanych powierzchniach -np. trawie, piasku czy specjalnie przygotowanej ścieżce sensorycznej.

Warto przy tym obserwować reakcje dziecka. Nie każde dziecko będzie miało ochotę na kontakt z każdą fakturą -i to jest w porządku. Zabawa sensoryczna nie powinna być zmuszaniem do doświadczania bodźca.
  
Nie chodzi o „więcej bodźców”

W zabawach sensorycznych łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że im więcej różnych faktur, materiałów i bodźców zaoferujemy dziecku, tym lepiej.

Nie zawsze tak jest.

Najważniejsza jest możliwość swobodnego poznawania i dostosowanie zabawy do dziecka. Jedno dziecko z przyjemnością zanurzy ręce w błocie, inne nie będzie chciało go nawet dotknąć. Jedno uwielbia chodzić boso po trawie, a dla innego będzie to bardzo niekomfortowe doświadczenie.

Dlatego zamiast mówić: „musisz tego dotknąć”, możemy powiedzieć: „Chcesz sprawdzić, jakie to jest?”

I pozwolić dziecku zdecydować, w jaki sposób chce poznawać dany materiał.
 
Zabawy wspierające zmysł dotyku nie wymagają specjalistycznych pomocy ani drogich materiałów. Najlepsze sensoryczne „narzędzia” możemy znaleźć wokół siebie -w ogrodzie, parku, lesie czy na placu zabaw. Liście, piasek, kamienie, trawa, ziemia, kora czy woda mogą stać się naturalnymi pomocami do poznawania świata.

A co najważniejsze -podczas takich zabaw dziecko nie tylko stymuluje zmysł dotyku, ale również poznaje nowe słowa, porównuje, klasyfikuje, rozwija sprawność manualną, koordynację ruchową i uczy się obserwowania własnych odczuć.

Nie potrzebujemy więc kolejnej skomplikowanej zabawki sensorycznej. Czasami wystarczy wyjść na zewnątrz i pozwolić dziecku… dotknąć świata. 

💬 A Ty jaki masz pomysł na zabawę na świeżym powietrzu, która wspiera zmysł dotyku? 




Facebook I Instagram
PRZECZYTAJ WIĘCEJ»
0
Starsze posty

sierpnia 19, 2026

JAKIE ZAGROŻENIA NIESIE ZE SOBĄ BRAK KOMUNIKACJI?

Komunikacja leży u podłoża rozwoju człowieka. Jej brak u dziecka może prowadzić do wielu trudności rozwojowych, społecznych i emocjonalnych. Skala konsekwencji zależy od wieku dziecka, przyczyny oraz tego, jak długo te trudności się utrzymują.

1. zaspokajanie podstawowych potrzeb takich jak bezpieczeństwo

  • Dziecko może mieć problem z informowaniem o bólu, dyskomforcie, głodzie lub lęku.
  • Trudniej mu prosić o pomoc i wyrażać swoje potrzeby.
  • Brak budowania więzi z bliskimi osobami.

2.  rozwój poznawczy
  • Utrudnione zdobywanie wiedzy i uczenie się nowych umiejętności.
  • Trudności z rozumieniem poleceń, pojęć i zasad.
3.  rozwój społeczny
  • Trudności w nawiązywaniu relacji z rówieśnikami i dorosłymi.
  • Poczucie izolacji lub wykluczenia z grupy.
  • Problemy ze współpracą, zabawą i rozwiązywaniem konfliktów.
4.  rozwój emocjonalny
  • Frustracja wynikająca z niemożności wyrażenia potrzeb, uczuć lub myśli.
  • Zwiększone ryzyko występowania zachowań, takich jak złość, wybuchy emocji czy wycofanie.
  • Obniżona samoocena i poczucie sprawczości.

Warto zaznaczyć, że przez brak komunikacji nie mam na myśli jedynie braku mowy. Piszę tutaj o sytuacji, gdy nie mamy wprowadzonego AAC, elementów języka migowego lub dwujęzyczności migowej.

❗️Dlatego tak ważne jest, aby nie czekać biernie tylko działać. Nie należy obawiać się alternatywnych form komunikacji. To danie dziecku narzędzia do zwiększenia samodzielności, autonomii oraz otwarcie drogi do dalszego rozwoju.

Skąd się biorą obawy przed wprowadzeniem alternatywnej komunikacji?


Mity i stereotypy dotyczące dwujęzyczności foniczno-migowej lub wprowadzania elementów języka migowego czy AAC mają kilka źródeł.

1. Historyczne przekonania o „jednym właściwym języku”
Przez długi czas dominowało przekonanie, że dziecko powinno uczyć się tylko jednego sposobu komunikacji naraz. W przypadku osób głuchych często promowano wyłącznie mowę i trening słuchowy, uznając języki migowe za przeszkodę. To podejście wywodzi się m.in. z nurtu oralizmu, który przez dziesięciolecia wpływał na edukację osób głuchych.

2. Niezrozumienie rozwoju językowego
Wielu ludzi zakłada, że:
  •  używanie dwóch języków opóźnia rozwój mowy,
  • miganie sprawi, że dziecko „nie będzie chciało mówić”,
  • AAC zastąpi mowę.
Badania nad dwujęzycznością i AAC nie potwierdzają tych obaw. Dzieci potrafią rozwijać więcej niż jeden system językowy, a AAC czy elementy języka migowego często wspierają rozwój komunikacji zamiast go hamować.

3. Niedostateczna wiedza specjalistów i społeczeństwa
Nie wszyscy nauczyciele, terapeuci czy lekarze mają aktualną wiedzę na temat:
  • dwujęzyczności,
  • języków migowych jako pełnoprawnych języków naturalnych,
  • AAC jako narzędzia wspierającego komunikację.
Starsze podręczniki i przestarzałe praktyki mogą utrwalać nieaktualne przekonania.

4. Czynniki kulturowe i społeczne
W wielu społeczeństwach mowa jest traktowana jako „normalny” lub „lepszy” sposób komunikacji. To prowadzi do stereotypów, że:
  •  język migowy jest tylko zbiorem gestów,
  • AAC jest rozwiązaniem „ostatecznym”,
  • prawdziwa komunikacja musi być mówiona.
Tymczasem języki migowe mają własną gramatykę i strukturę, a AAC umożliwia pełnoprawne uczestnictwo w komunikacji osobom o różnych potrzebach.

Współczesna wiedza z zakresu logopedii, psycholingwistyki i pedagogiki specjalnej wskazuje, że dostęp do dwujęzyczności czy korzystanie z AAC umożliwia prawidłowy rozwój poznawczy, emocjonalny oraz społeczny dziecka.

Komunikacja to nie przywilej -to prawo każdego dziecka.

Co zatem jest ważne w dostosowaniu komunikacji do potrzeb dziecka?

  • indywidualne dopasowanie
Nie ma jednego rozwiązania dla wszystkich. System komunikacji powinien uwzględniać możliwości, potrzeby i zainteresowania konkretnego dziecka.
  • łatwy dostęp
Dziecko powinno móc korzystać z AAC swobodnie i samodzielnie. Ważne są na przykład odpowiedni układ symboli, ich wielkość oraz sposób obsługi.
  • komunikacja w codziennym życiu
Komunikacja służy nie tylko do wyrażania potrzeb. Dziecko powinno mieć możliwość dzielenia się emocjami, zadawania pytań, żartowania i budowania relacji.
  • wsparcie otoczenia
Podczas doboru komunikacji powinno wziąć się pod uwagę również możliwości otoczenia. Rodzice, nauczyciele i terapeuci odgrywają kluczową rolę. Im częściej otoczenie korzysta z AAC i modeluje komunikację, tym większa szansa na sukces. Współpraca całego środowiska jest bardzo istotna.
  • rozwój razem z dzieckiem
Potrzeby komunikacyjne zmieniają się wraz z wiekiem. System AAC powinien rosnąć razem z dzieckiem i umożliwiać poszerzanie słownictwa oraz kompetencji komunikacyjnych.


Komunikacja to znacznie więcej niż mówienie. To możliwość wyrażenia „boli mnie”, „chcę”, „nie chcę”, „boję się”, „pomóż mi”, ale również „lubię to”, „mam pomysł”, „pobawmy się razem” czy „chcę Ci coś opowiedzieć”.

Dlatego najważniejsze pytanie nie powinno brzmieć: „Czy dziecko zacznie mówić?”, ale: „Czy dziecko ma dziś sposób, żeby skutecznie się z nami porozumieć?”

AAC, język migowy czy dwujęzyczność nie są przeszkodą w rozwoju. Są narzędziami, które mogą otworzyć dziecku drogę do samodzielności, relacji, nauki i wyrażania siebie.

Nie czekajmy więc na komunikację, która być może pojawi się w przyszłości. Dajmy dziecku możliwość komunikowania się już teraz.

Bo komunikacja nie jest nagrodą za osiągnięcie odpowiedniego poziomu rozwoju. Jest podstawą tego rozwoju.


Jeśli interesują Cię takie treści to zostań ze mną na dłużej. 

💬 W komentarzu daj znać jakie jest Twoje podejście do komunikacji. 

Facebook I Instagram 
PRZECZYTAJ WIĘCEJ»
0
Starsze posty

sierpnia 18, 2026

NAUCZYCIEL NA STARCIE- CO CHCIAŁABYM WIEDZIEĆ ZANIM ZACZĘŁAM PRACĘ?



Rozpoczęcie pracy jako nauczyciel może być jednocześnie ekscytujące i… trochę przerażające. W głowie pojawia się mnóstwo pytań: Czy dam sobie radę? Czy będę umiała zareagować w trudnej sytuacji? Co, jeśli lekcja nie pójdzie zgodnie z planem? Jak znaleźć swoje miejsce w gronie pedagogicznym?

Z perspektywy czasu wiem, że wiele rzeczy można przygotować, zaplanować i przeczytać w książkach. Są jednak takie lekcje, których nie da się nauczyć z żadnego podręcznika.

Dlatego dziś chciałabym podzielić się kilkoma rzeczami, które sama chciałabym usłyszeć na początku swojej nauczycielskiej drogi.

  •    Improwizacja to nie brak profesjonalizmu

Na początku można mieć poczucie, że dobra lekcja to taka, która od początku do końca przebiega dokładnie według przygotowanego scenariusza.

Przygotowujesz materiały, planujesz aktywności, rozpisujesz sobie kolejne punkty… a potem przychodzi lekcja i okazuje się, że uczniowie potrzebują czegoś zupełnie innego.

Ktoś czegoś nie rozumie.
Ktoś inny ma gorszy dzień.
Zaplanowane ćwiczenie zajmuje dwa razy więcej czasu, niż zakładałaś.
Albo przeciwnie -uczniowie wykonują je tak szybko, że zostaje Ci jeszcze 20 minut.

I co wtedy? Reagujesz.

Dobre przygotowanie jest bardzo ważne, ale równie ważna jest umiejętność odejścia od planu, kiedy sytuacja tego wymaga.

Improwizacja nie oznacza więc braku przygotowania. Czasami oznacza wręcz, że jesteś na tyle dobrze przygotowan_, że potrafisz elastycznie zmienić kierunek zajęć. Z czasem coraz łatwiej zauważysz, kiedy trzymać się planu, a kiedy lepiej go odłożyć i odpowiedzieć na aktualne potrzeby grupy.
 

  •  Nie wszyscy muszą Cię lubić

To chyba jedna z trudniejszych rzeczy do zaakceptowania-szczególnie na początku.

Chcemy być dobrymi nauczycielami. Chcemy mieć dobre relacje z uczniami, rodzicami i współpracownikami. Chcemy być pomocni i mieć poczucie, że jesteśmy częścią zespołu.

Ale nie wszyscy muszą nas lubić. I nie oznacza to, że robimy coś źle.

W pracy spotkasz osoby, z którymi od razu znajdziesz wspólny język, ale będą też takie, z którymi będzie Ci po prostu trudniej się porozumieć.

Dlatego warto znaleźć swoją małą grupę wsparcia -choćby jedną czy dwie osoby, z którymi możesz porozmawiać, zapytać o radę, wymienić się doświadczeniami albo po prostu powiedzieć: „Dzisiaj było naprawdę ciężko”.

Nie musisz mieć świetnych relacji ze wszystkimi. Ważne, żebyś nie czuł_, że ze wszystkim jesteś sam_.
 

  • Granice są kluczowe

To jedna z rzeczy, które warto ustalić od samego początku.

Granice dotyczą nie tylko uczniów. Dotyczą również rodziców, współpracowników, a w przypadku pracy z dorosłymi uczniami -także relacji między dorosłymi.

Kiedy jesteś nową/ym nauczycielką/em, możesz mieć pokusę, żeby na wszystko się zgadzać. Odpowiadać na wiadomości o każdej porze. Brać na siebie dodatkowe zadania. Zawsze, o każdej porze.

Tylko że bardzo łatwo w ten sposób doprowadzić do sytuacji, w której inni przyzwyczajają się do Twojej ciągłej dostępności.

Dlatego warto od początku zastanowić się:
  •   kiedy jestem dostępna dla rodziców i uczniów?
  • jakimi kanałami się ze mną kontaktujemy?
  • czego oczekuję od uczniów?
  • na co się zgadzam, a na co nie?
  • jakie zasady obowiązują podczas zajęć?
Granice nie są oznaką braku zaangażowania. Wręcz przeciwnie –-dają poczucie bezpieczeństwa obu stronom.
 

  • Nie musisz wiedzieć wszystkiego

Początkujący nauczyciel może mieć wrażenie, że powinien znać odpowiedź na każde pytanie. A przecież nauczyciel też jest człowiekiem. Możesz czegoś nie wiedzieć. Możesz popełnić błąd. Możesz potrzebować czasu, żeby sprawdzić informację.

I naprawdę nic złego się nie stanie, jeśli zamiast wymyślać odpowiedź powiesz:

„Nie wiem. Sprawdzę i wrócę do tego na kolejnych zajęciach.”

To nie odbiera Ci autorytetu. Pokazuje uczniom, że uczenie się nie kończy się wraz z ukończeniem szkoły czy studiów.

  • Nie każda lekcja będzie „idealna”

Będą zajęcia, po których wyjdziesz z sali z myślą: „Ale to dobrze wyszło!” I będą też takie, po których zaczniesz analizować każde swoje zdanie. Dlaczego ta aktywność nie zadziałała? Co poszło nie tak?

Wyciągaj wnioski, ale nie wymagaj od siebie perfekcji.

Jedna słabsza lekcja nie czyni Cię złym nauczycielem. Czasami najlepszym podsumowaniem zajęć będzie po prostu: następnym razem zrobię to inaczej. I to wystarczy.
 

  • Dbaj o siebie tak samo, jak dbasz o swoich uczniów


Łatwo wpaść w pułapkę ciągłego przygotowywania materiałów, sprawdzania, planowania i „jeszcze tylko jednej rzeczy”. Zwłaszcza gdy naprawdę lubisz swoją pracę. Ale zaangażowanie nie powinno oznaczać rezygnacji z własnego odpoczynku. Nie musisz każdego wieczoru przygotowywać kolejnych materiałów. Nie każda lekcja musi być pełna kreatywnych aktywności. Czasami prostsze rozwiązanie jest wystarczająco dobre.

Bo nauczyciel też potrzebuje odpoczynku.

A wypoczęty nauczyciel ma zdecydowanie więcej zasobów, żeby być uważnym i wspierającym dla swoich uczniów.
 

Na koniec…


Gdybym miała przekazać początkującemu nauczycielowi tylko jedną rzecz, powiedziałabym:

Nie musisz być idealnym nauczycielem. Masz być nauczycielem, który jest gotowy się uczyć. Z każdym rokiem, każdą klasą, każdą trudną sytuacją będziesz zdobywać doświadczenie. Nie wszystko od razu będzie wychodzić tak, jak sobie zaplanowałaś/eś- i to jest w porządku.

A może Ty jesteś już po drugiej stronie i masz swoje doświadczenia?

💬 Jaką radę dałabyś/dałbyś nauczycielowi, który dopiero rozpoczyna swoją pracę?
Być może właśnie Twoja wskazówka okaże się dla kogoś bardzo potrzebna.

Facebook I Instagram 


PRZECZYTAJ WIĘCEJ»
0
Starsze posty

sierpnia 18, 2026

5 MINUT I GOTOWE! ZRÓB WŁASNE STEMPLE

 

Pomoc dydaktyczna nie zawsze musi być skomplikowana. Czasami wystarczy pomysł, kilka prostych materiałów i 5 minut, żeby stworzyć coś, co później wykorzystamy na wiele sposobów.

Dzisiaj pokażę Ci, jak w kilka minut przygotować proste stemple do zabaw plastycznych i sensorycznych.

Czego potrzebujesz?

  •  dużych plastikowych nakrętek -świetnie sprawdzają się np. te po płynach do prania,
  • piankowych naklejek lub niewielkich elementów wykonanych z drewnianej sklejki,
  • kleju, jeśli wybrane elementy nie mają własnej warstwy klejącej,

Jak je przygotować?

To naprawdę proste!

Wystarczy, że na dużą nakrętkę przykleisz wybraną piankową naklejkę albo element ze sklejki. Poczekaj chwilę, aż wszystko dobrze się przymocuje- i stempel jest gotowy. ☺️

Możesz przygotować kilka różnych wzorów, np. kółka, gwiazdki, serca, kwiatki czy zwierzęta. Dzięki temu jedna prosta pomoc może dać naprawdę wiele możliwości zabawy.

Jak wykorzystać stemple?


Tak przygotowane stemple możesz wykorzystać m.in. do:

  • odbijania wzorów w farbie,
  • tworzenia powtarzających się sekwencji i wzorów,
  •  odbijania ich w masie solnej, plastelinie, ciastolinie czy innych masach plastycznych,
  • ćwiczeń związanych z rozpoznawaniem kształtów,
  • tworzenia prostych zabaw rozwijających spostrzegawczość i naśladowanie.
Możesz też wykorzystać je do nauki przez zabawę – np. poprosić dziecko o odszukanie konkretnego kształtu, odwzorowanie podanego układu stempli albo stworzenie własnego wzoru.

To niewielka pomoc, którą można łatwo dostosować do wieku, możliwości i aktualnych potrzeb dziecka.

A najlepsze jest to, że jej przygotowanie zajmuje naprawdę tylko kilka minut. 😉

💬 Którą zabawę wypróbujesz jako pierwszą?

Jeśli lubisz proste pomysły na wykorzystanie zabawek i pomocy dydaktycznych w pracy z dziećmi, zajrzyj również do innych wpisów z serii recenzji, klikając-TUTAJ.


Facebook I Instagram 
PRZECZYTAJ WIĘCEJ»
0
Starsze posty
Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

Szukaj

Polecany post

PLAKAT DO POKOJU DZIECIĘCEGO

POLECAM

  • Programowanie dla najmłodszych

MOJE TOP 3

  • PREZENT NA BABY SHOWER
  • TOP 10 POMOCY DO ĆWICZEŃ ODDECHOWYCH
  • MEGA KOLOROWANKA- POBIERZ I KOLORUJ BEZ KOŃCA

KATEGORIE

#recenzowanienadywanie aac do pobrania edukacja artystyczna edukacja matematyczna edukacja o bezpieczeństwie edukacja polonistyczna edukacja przyrodnicza niepełnosprawność organizacja polski język migowy prasówka przedszkole przemyślenia sensomotoryka zajęcia specjalistyczne

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Ⓒ 2018 Klakier. Design created with by: Brand & Blogger. All rights reserved.